KLONY
...ciało jest moim uniformem i starzeje się razem ze mną. Tak bardzo jestem
do tego ubioru przyzwyczajony, iż nie wyobrażam sobie siebie w innym stroju,
chociaż wiem, że to tylko ciało - przedmiot pożądania. Jednak do końca nie jestem
pewien czy właśnie ciało jest tym czego pożądamy...
Klony są próbą znalezienia odpowiedzi na to pytanie. Chciałem zwrócić w nich
uwagę na estetyczną funkcję ciała, jak i jego oryginalność i niepowtarzalność.
Z fragmentu ciała można konstruować dowolne wzory (np. poprzez multiplikację)
o funkcjach dekoracyjnych. Jeżeli do tego celu starożytnym służył liść akantu,
dlaczego nie może być to na przykład nos, pięta, głowa czy usta? Dla mnie w
tym wypadku liczy się forma. Przy rzeźbieniu motywu liścia mało kto zastanawiał
się nad jego funkcją w przyrodzie.
Wracając do estetyki ciała, twierdzę, że każde ciało jest piękne w swojej formie
i jeżeli go takim nie widzimy, to jest to wina tylko naszej wyobraźni i wielkiej
siły przyzwyczajenia. Sfotografujmy na przykład tę część swojego ciała, która
najmniej się nam podoba i popatrzmy na nią w inny sposób, jakby w innym wymiarze.
To proponuję.
Dominik Pabis, 2000 r.